Podczas swoich występów sika na widzów, wkłada w tyłek pędzel, po czym „maluje” obrazy. Umieszcza w odbycie farbę, by za chwilę rozpylić ją na płótnie tworząc swoje dzieła sztuki. Poznajcie norweskiego artystę Vegarda Vinge, który uprawia swoją sztukę wycenianą średnio na trzy miliony norweskich koron, bo w takiej kwocie dofinansowywany jest przez norweskie władze.

W ciągu ostatnich 12 lat, Vegard Vinge wraz z partnerką Idą Müller otrzymali już 37 milionów koron dofinansowania z Rady Kultury. Odpowiada to nieco ponad 3 milionom koron dotacji rocznie.

Swoją działalność prowadzą poprzez własną fundację Vinge/Müller, która zajmując się szeroko rozumianą działalnością artystyczną wyprodukowała 12- godzinny spektakl, w którym znajduje się najbardziej bulwersujący fragment (tak, ten z wydalaniem farby). Spektakl odbył się w Berlinie.

Podobno sztuka nie powinna podlegać regulacjom, ani wpływom urzędów i instytucji przyznających publiczne pieniądze. Trzeba jednak zadać pytanie: czy to jest jeszcze sztuka i jakie są kryteria przydzielania środków publicznych na realizację tak drastycznych aktów kultury (?) i sztuki (?).

[drewniak]

 

 

Skomentuj używając swojego konta na Disqus, Facebooku, G+ lub korzystając z tradycyjnego systemu komentarzy

Jedna odpowiedź do “[art] Tworzy obrazy rozpryskując farbę z odbytu, rzuca odchodami w publiczność i zarabia na tym niezłe pieniądze. Czy to jeszcze jest sztuka?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here